Levendula mező - Tihány 2016

Levendula mező - Tihány 2016

piątek, 21 grudnia 2012

Szydełkowe śnieżynki cz.1


Zbieram sobie na komputerze w oddzielnym folderze schematy szydełkowych cudeniek: śnieżynek, dzwoneczków, aniołków, serduszek. Mam już tego tyle, że stwierdziłam, że trzeba zacząć coś z tym robić. Tak więc od jakiegoś czasu produkuję taśmowo śnieżynki. 


Będą się wspaniale prezentować nie tylko na choince, ale również na oknach. Śniegu u nas zwyczajowo jak na lekarstwo, więc przynajmniej okna niech będą „ośnieżone”.


Do ich zrobienia użyłam tego, co pod ręką, czyli jakieś resztki kordonka merceryzowanego. 
Uzbierałam też parę styropianowych tacek od mięsa, które posłużą mi do naciągania wykrochmalonych śnieżynek.

Krochmal należy zrobić dość gęsty, tak aby śnieżynki po wyschnięciu były sztywne.



źródło schematu: Google

sobota, 15 grudnia 2012

Redwork - pinkeep z bałwankiem.


Coraz bliżej święta, roboty wszelakiej po pachy, a ja jak zwykle w tym nawale pracy mam parcie na produkcję różnorodnych ozdób świątecznych. Wymyśliłam sobie taki oto pinkeep wyszyty redworkiem.

 Wzór tradycyjnie już zaczerpnięty z kopalni Pinterest. U mnie Boże Narodzenie to głównie kolor czerwony i złoto. Może trochę to i kiczowate, ale czerwień była i jest od zawsze moim ulubionym kolorem.
 Taśmę wykończeniową na brzegach - jak widać powyżej - przyszywałam ręcznie. Listki i owoce ostrokrzewu są wyszyte koralikami.
 Wykorzystałam też charms.
 Całość ładnie się prezentuje na stojaczku do pinkeep-ów.


poniedziałek, 3 grudnia 2012

Redwork - chórek bożonarodzeniowy na trzy głosy :)

Jakiś czas temu znalazłam z pomocą google taki oto obrazek:

Myślę sobie - świetnie będzie się nadawał do wyszycia techniką redwork. Ostatnimi czasy widzę, że ta już nieco zapomniana i staromodna technika zaczyna powracać do łask. Coraz częściej wykorzystuje się ją w połączeniu z patchworkiem oraz quiltem.
Jako, że jestem urodzonym baranem :)) uwielbiam i zawsze uwielbiałam kolor czerwony, i tym samym redwork jak najbardziej mi podchodzi.


Wyszywanie nie jest skomplikowane. Kto ma więcej czasu do dyspozycji może takie małe obrazki wyszyć za jednym posiedzeniem.


Ponieważ obecnie produkowane płótna nie są takiej jakości oraz gęstości - jak to kiedyś bywało, dlatego też wyszywam zawsze na surówce bawełnianej, która jest gęsto tkana. Do wyszywania używam kordonka PUPPETS. Nie wiem, czy w Polsce jest dostępny, ja mieszkam w Budapeszcie, i tu się zaopatruję. Tak czy siak, można użyć jakiegokolwiek kordonka merceryzowanego.
Tak wygląda gotowy obrazek po wypraniu i wyprasowaniu:


Nie wiem jeszcze jak go wykorzystam. Kusi mnie, żeby uszyć mu ramkę z patchworka i wykorzystać jako makatkę do powieszenia na ścianie. Pokażę w oddzielnym poście, jak ostatecznie zadecyduję o jego dalszych losach.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...