Caffee Mocca Espresso Quilt

Caffee Mocca Espresso Quilt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janome Horizon Memory Craft 8900 QCP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janome Horizon Memory Craft 8900 QCP. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 kwietnia 2015

Oswajanie Janome


Dzisiaj pierwsze koty za płoty, czyli oswajanie nowego nabytku. Wraz z maszyną dostałam instrukcję obsługi, niestety tylko po angielsku. Ja po angielsku cóś tam mruczę, ale z wyrażeniami technicznymi mam kłopoty. W sklepie powiedziano mi, że rynek węgierski ma tak niewielkie zapotrzebowanie na tego rodzaju maszyny, że im się nie opłaca tłumaczyć instrukcji. Szukałam więc w necie, na stronie producenta, nic nie znalazłam. W końcu udało mi się zdobyć, wydrukowałam ją sobie. Jako, że należę do „pokolenia papierowego” – to wolę przewracać kartki, niż je przeklikiwać. 

Tą maszynę kupiłam głównie z myślą o pikowaniu, tak więc była to pierwsza rzecz, którą musiałam na niej wypróbować. Poszło fantastycznie!!! Przede wszystkim maszyna pracuje bardzo cichutko. Można bardzo precyzyjnie regulować prędkość szycia, a przy pikowaniu ma to ogromne znaczenie.

Na poniższym zdjęciu stara próbka, jeszcze z grudnia, kiedy klęłam na czym świat stoi pikując na Łuczniku Telimenie (czerwona nitka). Słabo widoczna, jasna nitka, to ślad pozostawiony przez Janome. W Janome można bardzo dobrze regulować naprężenie nitki, a to też ważne przy pikowaniu.

No i jak już się rozpędziłam, to wleciałam lotem trzmiela na zieloną łąkę pełną białych stokrotek (zdjęcie poniżej).

sobota, 28 marca 2015

Prezent urodzinowy



Jakby nie patrzeć 2 dni temu stałam się „półwieczną + 1” kobietą. Z tej okazji wymyśliłam sobie taki prezent, który będzie tylko mój. Z reguły tak to bywa, że pani domu dostaje: ściereczkę, talerzyki, lodówkę, wazonik etc. Nie powiem, rzeczy przydatne i praktyczne, ale…. No właśnie – to „ALE”. Czy to aby faktycznie są indywidualne prezenty dla nas, czy raczej dla naszej rodziny? Wiadomo, że baba zawsze będzie zadowolona z czegoś, co przyda się w gospodarstwie domowym. Ja jednak tym razem chciałam, żeby to było coś MOJEGO. Po tylu latach chyba mam prawo, nie? Stwierdziłam, że JESTEM TEGO WARTA (jak w reklamie, hi,hi,hi,,,)

No i stało się, po długich namyślaniach wybór padł na Janome Horizon MC 8900 QCP. Rozpatrywałam możliwość zakupu Janome 15000, ale stwierdziłam, że w porównaniu do tego co potrafi - jest nieziemsko droga. Cena Janome 15000 przekracza o parę tysięcy (w przeliczeniu na PLN) cenę Janome 8900 w komplecie z  bardzo dobrej klasy hafciarką. Tak więc zadecydowałam, że nie ma co się rzucać z motyką na słońce, trzeba wrócić do racjonalnego myślenia. Ja i tak mam bardzo mało czasu na „radosną twórczość” i jestem bardzo szczęśliwa, kiedy znajdę wolną chwilę na to, by usiąść przy maszynie.

Pudło było dość ciężkie, maszyna była zapakowana bardzo solidnie.


Poniżej w trakcie montowania stolika powiększającego pole pracy.
Narzekałam tu już parę razy na mojego Łucznika Telimenę. A to dlatego, że jest kompletnie nieprzystosowana do pikowania z wolnej ręki. Co więcej ma wadę konstrukcyjną polegającą na złym osadzeniu stopki do pikowania, czego skutkiem jest tarcie metalu o metal w trakcie szycia. To spowodowało moją frustrację, ale nie znaczy to, że się pozbędę Telimeny. o co to, to nie, nie zostanie odstawiona na bocznicę. Mam ogromny sentyment do Łuczników. A Telimena przy każdej innej czynności sprawdza się znakomicie, ma ok. 500 różnych ściegów. Niektóre takie, których nie ma w Janome. Tak więc będę korzystać z dobrodziejstwa dwóch maszyn (nie wspominam tu o owerloku, i zabytkowym, 120-letnim Singerze na korbkę, który NADAL SZYJE!!!!).   
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...