spring

spring

sobota, 25 października 2014

Pinkeep z kogutkiem, czyli keresztszemes kakas kékfestővel cz.1

Na jednym z popularniejszych blogów węgierskich (TUTAJ) znalazłam fantastycznego kogutka wyszytego krzyżykiem. Stwierdziłam, że muszę wyszyć coś podobnego. Jako, że jestem wielką miłośniczką wsi i wszystkiego co z nią związane, od lat kolekcjonuję wzory wszelakie o takiej tematyce. Przeszukałam swoje zasoby PINTEREST-u i okazało się, że mam identyczny wzór :))
Projekt zaczęłam od "dostosowania obrazka" do moich oczu. Mówiąc krótko w Adobe Photoshop obcięłam to, co mi niepotrzebne, powiększyłam i wyostrzyłam obrazek:



Źródło:Pinterest

Kolejnym krokiem był zakup odpowiedniego lnu, jako że moje zasoby dość się uszczupliły w ostatnim czasie. Zdecydowałam się na len w kolorze naturalnym Zweigart 28 ct (co oznacza w praktyce 11,2 nitki / 1 cm). 


Jeśli nie znacie jeszcze tego wypróbowanego sposobu, to polecam po wycięciu odpowiedniego kawałeczka lnu obkleić jego brzegi taśmą papierową. Jest to fantastyczny pomysł, który zapobiega strzępieniu się brzegów w trakcie wyszywania. Taśma musi być papierowa (nie ta celofanowa & klejąca), gdyż nie zostawia ona kleju na lnie po jej zdjęciu. 
Następnie zaznaczam sobie obszar roboczy szpileczkami, odznaczam co 10 krzyżyków (= 20 nitek). Potem biorę grubą cerówkę i kontrastową nitkę (na zdjęciu czerwona) i fastrygą zaznaczam to samo. Szpilki usuwam, ciężko byłoby wyszywać ze szpilkami. 


Jak widać na powyższym zdjęciu na taśmie papierowej piszę sobie dodatkowo, gdzie jest góra, a gdzie dół (żeby się nie pomylić). Zaczynam od wyhaftowania rameczki.


Tu już skończony kogutek, fastrygę można usunąć.


A tu już nawet wyprasowany.
W osobnym poście pokażę krok po kroku jak zrobić pinkeep.

wtorek, 21 października 2014

Balkon

Nie mogę się oprzeć pokusie, żeby znowu nie pokazać Wam co się dzieje na moim balkonie...

Poniżej trąbka anielska (datura). Sadzonka rośliny była kradziona za wiedzą właściciela (tak, tak, takie najlepiej rosną!!!) :))) I mówię to z doświadczenia, jako, że trąbka jest już ze mną od wielu lat. Kiedyś miałam białą, ale niestety nie przetrwała zimy.
A na tym zdjęciu najlepiej widać, że jesień w pełni. Na przysłowiowy "rzut beretem" mamy mały lasek. Widać go w oddali, na drugim planie jako żółto-złotą plamę. Na pierwszym planie moje pelargonie, kwitną jak oszalałe. Mój balkon z daleka rzuca się w oczy i przyciąga ogromne rzesze ptaszków.



sobota, 18 października 2014

Łapki do garnków w kształcie stokrotek.

U mnie na ogół tak to bywa, że ścigam się z czasem. Zaczynam jakiś projekt, odkładam z braku czasu. Projekt sobie "odpoczywa" i leży, leży .... nieraz bardzo długo leży  :)), aż w końcu do niego wracam i wykańczam. Tak było w przypadku tych łapek do garnków. W planie miałam dwie, pierwszą zrobiłam na wiosnę, a drugą dopiero teraz. W myśl zasady co się odwlecze, to nie uciecze - projekt został pomyślnie ukończony. Dodam jeszcze, że obie łapki są w 100% z recykling-u, wykorzystałam bawełnę ze sprutych bluzek i sweterków, które się porozciągały i już mi się opatrzyły.





Osoby zainteresowane odsyłam TUTAJ, gdzie znajdą bardzo szczegółowy opis wykonania. Ja go odrobinę zmodyfikowałam w ostatnim rzędzie, ponieważ jasno niebieska bawełna jest nieco grubsza w porównaniu do pozostałych.



Gdyby ktoś miał problemy z angielskim (===>>> myślę, że wprawne szydełkomaniaczki potrafią odrobić wzór na podstawie zdjęcia), ale ...gdyby ... to polecam poniszy schemat, który kiedyś wygrzebałam na jakiejś rosyjskiej stronie. Nie jest on dokładnie taki sam, jak powyższy opis, ale jest bardzo podobny.
Pozdrawiam :)



sobota, 4 października 2014

Dżungla na balkonie :)

W dzisiejszym poście ważna jest data - 04/10/2014. Jest późna jesień, a moje kwiaty na balkonie jakby dopiero teraz sobie przypomniały i sypnęły kwieciem. Wcześniej też kwitły, ale nie tak obficie. Podejrzewam, że w czasie letnich upałów nie czuły się najlepiej.
Zdjęcia nie są najlepsze, ale za to świetnie oddają to, o czym piszę...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...