Hungarian country

Hungarian country

piątek, 6 lutego 2015

Na parapecie



Za oknem nieciekawie. Ani zimy, ani wiosny, ani pada, ani słońca. Za to na moich parapetach kwiecia wszelakiego w bród. Cieszę oko, kiedy tylko mogę. Od zawsze miałam bardzo dobrą rękę do wszystkiego co rośnie. Co uszczypnę – to się ukorzeni, co zasadzę to się przyjmie, co podleję – to rozkwita. Jednym słowem wszystko mi w „rękach rośnie”… Gdyby jeszcze raz byłby mi dany wybór drogi zawodowej, pewnie zostałabym połączeniem krawcowej i ogrodnika. No może w którymś następnym życiu się uda. 





Koniecznie pamiętajcie o tym, że kradzione sadzonki rosną najlepiej, a za podarowane sadzonki NIE WOLNO podziękować!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...