spring

spring

sobota, 23 listopada 2013

Torba ze starych dżinsów, czyli recycling ze spodni starszego brata.


Święta zbliżają się coraz większymi krokami, a co za tym idzie sesja egzaminacyjna. Moja córka stale narzeka, że wszystkie uszy od jej toreb są mocno nadwyrężone od noszenia opasłych tomisk podręczników akademickich. Anatomia, fizjologia, biochemia, wszystkie te "książeczki" z całą masą kolorowych obrazków mają po parę kilogramów - każda z nich! Korzystając z tego, że córka przygotowując się do egzaminów całe dnie i pół nocy spędza w bibliotece akademickiej - postanowiłam pod jej nieobecność uszyć dla niej torbę - niespodziankę. Torba ma być mocna i takiej wielkości, aby bez trudu pomieściła 2-3 opasłe tomiska. Myślę sobie - recycling w modzie, tak więc wybór padł na znoszone dżinsy starszego brata. 


Zaczynamy od rozprucia wewnętrznego szwu jednej z nogawek. Następnie trzeba wykroić prostokąt o wymiarach, które będą odpowiadały wielkości naszej torby. Jak widać powyżej, ja dodatkowo odprułam obie tylne kieszenie, które wykorzystam na kieszonki zewnętrzne w torbie. Na podszewkę torby wykorzystam kwiecistą bawełnę. Z bawełny należy wykroić taki sam prostokąt, jak korpus naszej torby.


Drugą nogawkę dżinsów też rozpruwamy. Wykorzystałam ją na wykrojenie 2, dość długich pasów, które będą rączkami mojej torby. W moim projekcie torba będzie do noszenia na ramieniu, gdyż wg mnie ciężary o wiele łatwiej jest unieść na ramieniu, niż w ręce. Dlatego też uchwyty muszą być odpowiednio długie.

Każdy z pasków zszywamy, szwy rozprasowywujemy po lewej stronie. Następnie paski wykręcamy na prawą stronę.
Po prawej stronie oba paski przeszyłam zygzakiem dla wzmocnienia. Prostokąt, który będzie korpusem torby zszywamy wzdłuż krótszych boków.
Po lewej stronie torby zszywamy oba rożki - jak pokazałam na powyższym zdjęciu. Będą one stanowiły "denko" torby. Bawełnę, która będzie podszewką torby również zszywamy po bokach, i zaszywamy w niej takie same rożki na denko, szwy rozprasowywujemy. Na wewnętrznej stronie torby kredą krawiecką zaznaczyłam  wysokość, na której będzie wszyta podszewka.
Następnie przyszywamy kieszenie (powyżej).
W trakcie szycia wpadł mi do głowy pomysł, żeby wykorzystać guziki od dżinsów, na które był zapinany rozporek. Torba będzie zapinana na klapkę, a guziki świetnie spełnią rolę regulatora długości zapięcia. Jak widać powyżej klapka jest już wykrojona, zszyłam ją po lewej i na zaokrągleniu ponacinałam szwy, tak aby po wykręceniu na prawą stronę dobrze się układało. Po wykręceniu na prawą stronę klapkę należy przestębnować i przyszyć do tylnej części torby.
Część z guzikami przyszyłam gęstym zagzakiem na środku torby, pomiędzy kieszonkami. To będzie zapięcie dla klapki.
Poza tym jedną z kieszonek ozdobiłam "dobrą wróżką" (na szczęście).

Na zdjęciu poniżej torba już przygotowana do wszycia podszewki.
Podszewkę wkładamy do torby - lewą stroną do lewej. Dla ułatwienia sobie wszywania przypięłam szpileczkami na wysokości, którą wsześniej zaznaczyłam kredą krawiecką. 

Poniżej torba już ze wszytą podszewką.


Klapkę można regulować w zależności od tego, ile książek nosi się w torbie.

Najbardziej opasłe tomiska (od anatomii) mieszczą się w środku bez problemu.



Poniżej torba w całej okazałości, i co najważniejsze, że jest jedyną w swoim rodzaju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...