Levendula mező - Tihány 2016

Levendula mező - Tihány 2016

wtorek, 5 maja 2015

Pojemnik na cebulę


Dawno, dawno temu, będzie ze cztery lata uszyłam 3 worki na cebulę. Po jednym dla mnie, dla mamy i dla mojej siostry. W tzw. międzyczasie 2 worki pojechały do Polski, a trzeci przewalał się u mnie. Szycie worków odbyło się taśmowo, najpierw wyhaftowałam swój, a na jego wzór moja córcia wyhaftowała te dwa, które powędrowały do Polski.
Do przechowywania cebuli – było mi go szkoda, (bo się pobrudzi). Nieraz trzymałam w nim jabłka, ale właściwie tylko wtedy wyglądał fajnie, jak był wypakowany po brzegi.     

Kiedy nie był wypchany - zapadał  się i gubił swoją formę (jak na zdjęciu powyżej). 


Poniżej całe trio – w pełnej krasie.  
Przy okazji kupna nowej maszyny do szycia wpadłam na pomysł, żeby podszewkę przepikować z włókniną (przeleciałam lotem trzmiela, tak było najszybciej). Zawsze powinno to trochę usztywnić całość. Potem doszłam do wniosku, żeby wykorzystać fiszbiny, które walają się w szufladzie od kilkunastu lat bezużytecznie. Miałam je wykorzystać do szycia gorsetu, ale…. zmiana planów :O)))    
Jak widać na powyższym zdjęciu, w czterech bokach powszywałam tunele z tasiemki bawełnianej, a w nich przycięte na miarę fiszbiny. Pomysł okazał się świetny, gdyż pojemnik się usztywnił i wreszcie ma odpowiednią formę.   

Powyżej – lotem trzmiela giganta. Poniżej - dopasowywanie podszewki. 
Wór w całej okazałości. Nawet jak pusty, to się trzyma, dużo się w nim zmieści, myślę, że z 5 kg cebulki na pewno:)

2 komentarze:

  1. Pomysł z uszmi i dodatkowym usztywnieniem bardzo mi sie spodobał ..no i te kolory jednym słowem super:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uszy podpatrzyłam w internecie, a usztywnienie samo się o siebie prosiło. Bez tego, kiedy worek stał pusty, po prostu "zapadał" się jak niedokarmiona szkapa ;))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...